Categories Menu

Opublikowano 27.3.2019 w Historia perfum, Perfumy | Brak komentarzy

Marka Lanvin | Perfumy z prawdziwymi tradycjami!

Marka Lanvin | Perfumy z prawdziwymi tradycjami!

Obchodząca w tym roku 130-lecie istnienia słynna marka, powstawała początkowo jako mały paryski sklep z kapeluszami, który z czasem rozrósł się do potężnego domu mody! W jaki sposób, jak to się stało? Zapraszamy na treściwą, lecz niezwykłą podróż w czasie!

Mała Jeanne

…a właściwie Jeanne-Marie Lanvin, urodziła się 01.01.1867 roku na obrzeżach Paryża. Była pierwszym dzieckiem swoich rodziców, jednak z czasem doczekała się aż 11 rodzeństwa!

Jeanne Lanvin w sukni balowej – szkic kultowego logo (źródło: bit.ly/1HqMFa0)

Przyszła kreatorka trendów i jej rodzina żyli w prawdziwej i ciężkiej do zniesienia nędzy. W domu w ogóle się nie przelewało, w końcu było tam aż 14 osób! Nawet pomoc ówczesnych przyjaciół rodziny, w tym samego Victora Hugo, nie pomagała w bieżących wydatkach.

Trudna sytuacja w domu

Sytuacja była na tyle ciężka, że Jeanne już w wieku 13 lat zatrudniła się w domu mody, gdzie pracowała jako kurier. Dostarczała bogatym klientom sklepu zamówione i opłacone przez nich kapelusze. Praca szła jej bardzo dobrze, co ciekawe zyskała przydomek “mały autobus”, gdyż poruszała się właśnie tym środkiem transportu, aby zaoszczędzić jak najwięcej pieniędzy dla swojej rodziny!

My Sin (źródło: bit.ly/1DIrjT1)

Rozkwit kariery

Przez następne lata zajmowała się różnymi pracami (swego czasu mieszkała w Barcelonie, gdzie dorobiła się sporej fortuny), jednak dopiero w wieku ok. 30 lat zasłynęła jako projektantka pięknych sukienek, a pełnię sławy osiągnęła w wieku ok. 50-55 lat, gdy jej firma zatrudniała blisko 800 pracowników! Właśnie w tym okresie zaczęła też projektować i tworzyć pierwsze kompozycje zapachowe, które zyskały światowy rozgłos.

Tak oto niepozorna mała dziewczynka rozpoczęła długą i piękną podróż zapachową, którą mamy zaszczyt doświadczać aż po dziś!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Angelika

Aktualizováno:

Odpowiedz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwsza.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This