Barbora | 18 grudnia, 2025 |

Jednym z powodów jest wyjątkowo dobry stosunek ceny do jakości. Recenzenci często podkreślają, że różnica między Odyssey a topowymi perfumami designerskimi jest minimalna, za to cenowa potrafi sięgać nawet dziewięćdziesięciu procent. W chwili, gdy ktoś pochwali zapach, który kosztował 70 zł, zaczynasz patrzeć na świat perfum trochę inaczej.
Kolejnym powodem są inspiracje. Mandarin Sky bywa porównywany do JPG Scandal Pour Homme, Tyrant dzieli tę czystą energię Dior Sauvage, a Dubai Chocolat nawiązuje do kierunku niszowych gourmandów w stylu Kayali Pistachio Gelato czy Casamorati Lira. Nie jako kopie — lecz jako nowoczesne interpretacje.
Nie można też zapomnieć o arabskim perfumeryjnym charakterze. Zapachy takie jak Dubai Chocolat są typowe dla regionu ZEA, gdzie słodkie i gourmandowe tony nosi się z dumą. Podczas gdy europejskie rynki skłaniają się raczej ku cytrusom i drewnu, Armaf łączy oba światy — i dzięki temu powstaje coś przystępnego, a jednocześnie oryginalnego.
Homme to orientalne ciepło, które otula. Ambra, irys, przyprawy i wanilia budują wieczorowy charakter, przywodzący na myśl atmosferę Tom Ford Noir Extreme, lecz bardziej gładką i subtelną. To perfumy na chwile, gdy chcesz działać elegancko, zmysłowo i niezapomnianie.
Mandarin Sky startuje jak mandarynkowa eksplozja, lecz szybko przechodzi w słodki, rozgrzewający akord pełen tonki i karmelu. Stąd ksywka „caramel candy man”. Klimatem przypomina Scandal Pour Homme, ale z bardziej figlarną energią. To zapach, który potrafi być dzienny i wieczorowy — i zawsze sexy.
Grejpfrut, pieprz, ambroksan, cedr. Cztery elementy tworzące nowoczesny drzewny zapach, który możesz nosić wszędzie. Blisko mu do DNA Dior Sauvage, lecz jest mniej ostry i bardziej uniwersalny. Tyrant to idealny wybór dla mężczyzn, którzy chcą zapachu, który „działa” w każdej sytuacji.
Kawa. Pistacje. Knafeh. Czekolada. Kardamon. Karmel.
Dubai Chocolat to nie tylko słodki zapach — to doświadczenie. Działa jak perfumowy deser: wyrazisty, intensywny i niezwykły. Kto kocha gourmandy, odnajdzie się tutaj od razu. Nawiązuje do Kayali czy Casamorati, ale ma własny styl.
Limoni to zapach lata. Czysty, świeży, przejrzysty — a mimo to trzyma się skóry znacznie dłużej niż większość cytrusów. Ma klimat europejskich luksusowych cytrusów pokroju Acqua di Parma czy Dior Homme Cologne. Idealny do pracy, na ciepłe dni, urlop i sport.
Odyssey to idealny wybór dla każdego, kto chce pachnieć jakościowo, nowocześnie i pewnie siebie — bez potrzeby kupowania drogich marek. Świetnie pasuje mężczyznom lubiącym zapachy z charakterem, ale też osobom preferującym styl unisex. To bezpieczny start w świat perfum dla początkujących, a jednocześnie ciekawy, opłacalny wybór dla kolekcjonerów, którzy szukają czegoś zabawnego, odważnego i noszalnego na co dzień.
Pierwsza minuta jest iskrząca — cytrusy, pieprz lub nuty aromatyczne robią natychmiastowe wrażenie. Po około trzydziestu minutach zapach się układa i zaczyna opowiadać swoją historię: słodszą, gourmand, drzewną albo czystą. A po godzinie pojawia się podpis. Ta część, którą ludzie zapamiętują. Ta część, która sprawia, że zapach staje się „twoim zapachem”.
Trwałość to jedno z największych zaskoczeń całej linii. Typowe sześć do dziesięciu godzin w tej półce cenowej to niemal ewenement. Dlatego często zdarza się, że ktoś pochwali twój perfum nawet wieczorem — nie wiedząc, że nie kosztował nawet sześciuset koron.
Hype wokół tej linii nie powstał dzięki reklamie. Narodził się spontanicznie — wśród ludzi, którzy ją wypróbowali.
Jednym z powodów jest wyjątkowo dobry stosunek ceny do jakości. Recenzenci często podkreślają, że różnica między Odyssey a topowymi perfumami designerskimi jest minimalna, za to cenowa bywa nawet dziewięćdziesięcioprocentowa. W chwili, gdy ktoś pochwali zapach, który kosztował 70 zł, zaczynasz patrzeć na świat perfum trochę inaczej.